piątek, 4 maja 2012

Dobry dzień. Na początku frytki w Maku z Dżoanna, kocham Cię. Kocham, Kocham, Kocham. Później doszła droga Andzia i się zaczęło... Ok, dołączył potem do nas Kopiec z jakąś bandą. No fajnie, nie powiem :> Szymon, i reszta. Poznałam dziś kilka naprawdę dobrych osób. Wróciła Dusia z Paryża, nie mogę się doczekać, aż ją zobaczę :>    Jutro siedzę w książkach, looooool. Już ja to widzę.

KOCHAM.
Dziś  naprawdę piątek wspaniały, nawet znalazłam po kilku mies. moje tabletki, które zgubiłam w domu, wspaniale. Dobra, uzależniona jestem. Mam nadzieję, że znów się nie przyczepią -,-''  No i poranek, kawałek południa i obiad z chłopakiem, ulalalala.  Życie jest piękne.  Chociaż na złość się dziś też zebrało, przykro mi Forfiter i drożdżófko , że tak wyszło -.-'' A jutro to sobie możecie, dziękuję franie.

 


TĘSKNIE, TĘSKNIE, TĘSKNIE.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz