czwartek, 5 lipca 2012

wracać.

Wróciłam wczoraj od kuzynek, ponad 400 km stąd. Fajnie było ;) podobało mi się, nie wiem czy już na te wakacje tam przyjadę, albo czy one tutaj. Się zobaczy. Zmachałam się tam jak nie wiem, ale warto było.
Przynajmniej miałam ruch. Wczoraj ćwiczyłam i też się zmachałam. Biorę się za siebie, umiem. Wiem.
Poza tym trzeba się podnieść i pokazać ! Właściwie to miło słyszeć Twój głos, głos który kiedyś znaczył tak dużo, tak cholernie wiele. Ale to i tak nie robi już jakiegokolwiek znaczenia. Zresztą to bez sensu.
Dni Lubina minęły bardzo pozytywnie nie powiem :)  Za 7 dni wraca Bartosz, za 15 dni lecę przeżywać najwspanialsze 2 tyg życia part 2 love & joa<3



 ale fejs<3




 szukam zasięgu



    a jego zobaczyłam z dusią i bartoszem po drodze.

 a  u siostry mojego dziadka parampapapapam jakie słodziaki<3
























i przyszedł czas na dojazd do kuzynek parampapa :D







 słodkie.


 a to jak wracaliśmy z lulkiem, heniem, paulą z jeziora ;d



 łobuz<3



 































 czas na brodnice;!









 no ja nie mam pytan ahhahahahahahhaa




















 babcia !:D

























mój ulubieniec, taki mały a gonił kury :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz