siedzę, siedzę, siedzę i zmulam. Ona jedna mnie rozumie, ona jedna wie, jak się czuje. Wie, jak to czasem boli i wie, że już nie jest tak samo. Kurde, tak sobie myślę... Że to chore, dużo minęło. Czas się obudzić, ale dziś. Dziś jak widziałam ten tył... Wróciło. Wszystko. grrrr. Matko, jak ja tęsknie. Nawet nikt nie jest w stanie teo zrozumieć. Ona. Jedyna. Błagam, by te wakacje to były zupełnie czyste imprezy, wolne, szaleństwo. Bez takich. Bez zbędnych innych rzeczy.
Tak czasem brakuje mi Ciebie, bardzo.
I czasem, chcę byś napisał. tyle. Nie będę tu wylewać smutów. Mam nadzieję, że nocka u Dżoanny wypali.
wszystko mi wiruje jakoś, jak tu.
są dni, kiedy nie pamiętam.
i noce, gdy wszystko wraca.
dobranoc.
kocham./ B.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz